niedziela, 12 października 2014

Haft krzyżykowy - Yoda.


Cudowna niedziela! Jestem tak dumna z naszych piłkarzy, że wygrali wczorajszy mecz z reprezentacją Niemiec. :))) Druga bramka była tak niesamowita, że aż piszczałam.



A u góry - Portret przodka.. :) - Moja mama ciągle się nabija z tych przesadnych ramek.
Ale jak to mówią: "Moim sprzymierzeńcem jest Moc i potężnym sprzymierzeńcem ona jest...".
Z Yodka jestem zadowolona, cieszę się za każdym razem gdy go widzę. Wybieram bardzo proste wzory, bo póki co haft krzyżykowy to dla mnie delikatnie mówiąc czarna magia.
TUTAJ możecie znaleźć moje poprzednie 'dzieło'. ;))))

Witam nowych obserwujących - jest mi niezmiernie miło.
Dowiedziałam się ostatnio, że dodając komentarze i wpisując numery widoczne na zdjęciach pomagamy google w identyfikacji niewyraźnych numerów domów na Google Street View - ot taka ciekawostka. ;)

Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim udanej niedzieli!

Gdybyście mieli chęć polubić mnie na Facebooku to zapraszam TUTAJ.
Zachęcam także do śledzenia mojego bloga na Bloglovin - póki co czekam na pierwszą odważną osóbkę. ;))))


4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuje Gosiu! :)) Póki co skupiam się na haftowaniu prostych rzeczy, które potem miło mi się kojarzą gdy na nie patrze. :)) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Piękny portret i ramka też mi się bardzo podoba !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń