poniedziałek, 13 października 2014

Poniedziałkowe porcelanki. :)


Takie oto cuda zawitały do naszego mieszkania. Uwielbiam, totalnie uwielbiam porcelanę. Ręcznie malowane zdobienia onieśmielają mnie i napawają podziwem. W formie prezentu przywędrowały do mnie dwa smukłe kociska i bardzo szybko się zadomowiły. :) Kocham wszelkie giełdy i komisy!



A dziś od rana zastanawiam się.. Czy zaszaleć i sprawić sobie Big Shot'a.. A jeśli Big Shot'a to czy na pewno nie Happycut'a? A może Joy? Siedzę, czytam, zgłębiam tajniki wszystkich tych urządzeń.. Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie w tym temacie.. :))) Koszt jest  niemały i gdyby okazało się, że obsługa mnie przerasta byłoby niefajnie.

Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim udanego tygodnia.
Zapraszam także do polubienia mojego bloga na Facebooku. TUTAJ. :)

5 komentarzy:

  1. Porcelana ma zamknięte w sobie piękno.
    W sprawie Big Shota nie pomogę, to zupełnie dla mnie czarna magia.
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takiej filiżance poranna kawa smakuje wyśmienicie !
    W sprawie Big......nie pomogę, bo nie mam pojęcia co to jest :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koty cudne....Przepraszam,że mój blog jest chwilowo niedostępny,odezwę się po zmianach,pozdrawiam serdecznie,Yolanda

    OdpowiedzUsuń
  4. filiżanka piękna, ale koty powalają na kolana ;D przesłodkie :)
    a co do big shota, to sama maszynka, to żaden koszt, wykrojniki to dopiero kosztują :) ale jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się o tym przekonałam! :))))))) Chociaż myślę, że gdybym przeczytała komentarz wcześniej to i tak by mnie to nie powstrzymało. :)))

      Usuń