wtorek, 7 października 2014

Porcelanowy chłopiec z aparatem.

Miało być zupełnie o czym innym! O hafcie, mulinach. Bo właśnie to pochłania mnie w każdej wolnej chwili.. Tymczasem jest.. No właśnie.. Porcelanowo..
Mam wrażenie, że chłopiec uwielbia przyrodę! :)
Czułam się dziwnie, jakbyśmy robili sobie nawzajem zdjęcie.. Jest odrobinę upiorny prawda? ;) 
A tak prezentuje się w pełnej okazałości.
  Pada deszcz i światło jest nienajlepsze, ale nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem mu kilku zdjęć.. Chłopiec jest prezentem od mojego taty, który jest po prostu urodzonym łowcą okazji! Nie ukrywam, że nigdy nie darzyłam figurek porcelanowych szczególną sympatią - do niedawna. Hiszpańskie figurki mają w sobie coś niesamowitego!

Przedstawiłam wam bezimiennego Chłopca ;))) więc mogę wracać do nawijana muliny na szpatułki! :) Jestem w trakcie porządków i wszystko wyląduje w segregatorze. Obiecałam sobie, że nie wyhaftuje nic dopóki każdy motek nie będzie na swoim miejscu - powoli zaczynam żałować tej obietnicy.. ;)) 

Życzę wszystkim miłego dnia, witam obserwujących.. :) 



2 komentarze:

  1. Upiorny nie jest, ale ma w sobie coś tajemniczego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zmuszona przyznać Ci rację! :)))
      Miłego Tygodnia!

      Usuń