poniedziałek, 6 października 2014

Dla odmiany..


Wazon, w którym się totalnie zakochałam, pomimo tego, że na co dzień nie przepadam za tak 'bogatymi' zdobieniami. Totalnie urzekły mnie kwiatuszki i ich listeczki!
Oj lubi Marteczka takie cuda, lubi.

Nie mogę wyjść z podziwu, nad ludźmi, którzy robią takie rzeczy i ich zdolnościami..
Cały czas jestem chora, wychodzi na to, że już trzy tygodnie. Najwyższa pora wyzdrowieć. ;)))



I na koniec dwa zdjęcia z Turcji, poślubny odpoczyneczek i Hierapolis - ruiny starożytnego miasta. W zasadzie najciekawsza część całej wycieczki.. Śmiać mi się chcę, gdy przypominam sobie, że przy okazji Liebster Blog Awards pisałam, że marzy mi się podróż do Turcji.. Nigdy więcej!

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Gosiu.. Tak podejrzewam, że to wazon.. Nie widzę innego przeznaczenia dla tego cudaka. :)))) Kończy się zaraz nad kadrem więc to chyba nie jakiś super wymyślny kielich?

      Usuń
  2. Wazon rzeczywiście ładny, ale jak dla mnie aż za :) a z tą chorobą nie jesteś sama, mam nadzieję, że to już ostanie dni i wszystko wróci do normy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam taką nadzieję i życzę zdrówka! :)
      Wazon jest piękny z bliska, ale gdybym miała mieć tego WIĘCEJ.. Nie, nie wyobrażam sobie.
      Ten 'przepcych' to totalnie nie mój styl, ale zdobienie zrobiło na mnie wrażenie, także całkowicie się zgadzam. :))
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za odwiedziny!

      Usuń
  3. Zdrówka dużo a Hierapolis mnie oczarowało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Martuś! To czarujące miejsce, ale bardzo turystyczne.. :)

      Usuń