niedziela, 11 stycznia 2015

Styczniowe haftowanie.

Kochani, pamiętacie Candy u Agaty, które wygrałam? Pewnie nie.. Minął już prawie rok.. Dlaczego więc o tym piszę? TADAM!


Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że coś konisiowi wylazło pod okiem - trzeba będzie poprawić.
Haftowanie na podmalowanej kanwie do najłatwiejszych nie należy, ale daję radę. I tak pomalutku, małymi kroczkami koń wygląda coraz sensowniej. :)
Wracam do haftowania, życząc wszystkim przyjemnej niedzieli!

A właśnie.. Dziś mija dwunasty dzień bez papierosa!

Zapraszam także do polubienia mojego profilu na Facebooku. TUTAJ.

A na koniec żabka, którą wyhaftowałam dla mojej Mamy - żabowej kolekcjonerki. :)



7 komentarzy:

  1. Piękny konik ,ktoś mi kiedyś powiedział ,a było to wtedy jak ja rzucałam papierosy .
    Nie sztuka rzucić ,sztuka nie zacząć palić od nowa .
    Było to czternaście lat temu i do dziś opanowuję tą sztukę czego i tobie życzę .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za niepalenie!
    Piękny koń, żabcia urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie gratulacje! Tak trzymaj! :)
    A hafciki śliczne, zwłaszcza żabula.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe hafciki !!!
    Gratuluję wytrwałości !!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne hafty. Konik to mój faworyt, bo do tej pory haftowałam tylko konie. Gratuluję wytrwałości i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super hafciki, ciekawa jestem konika w całości, czy będzie ten trójwymiarowy efekt :-) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie zapowiada się haftowany konik - powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń