czwartek, 5 marca 2015

Słowem usprawiedliwienia.

Kochani,  musicie mi wybaczyć, że nie zaglądam do was, nie odpowiadam na komentarze, ale mdłości i inne związane z tym sensacje, których wole nie opisywać, nie pozwalają mi normalnie funkcjonować..  Najchętniej nie wystawałabym z łóżka. Gdy tylko poczuje się na siłach, obiecuję że będę nadrabiać zaległości. :) Broń boże się o mnie nie martwcie,  już niedługo powinno minąć. I taaak,  pewnie się już domyśliliście - we wrześniu nasza rodzina się powiększy.. :)))))

Witam serdecznie wszystkich obserwujących,  odwiedzających i tych, którzy zgłosili chęć udziału w Candy. :) Losowanie odbędzie w terminie - o wysyłkę zadba mój małżonek. Jest mi bardzo miło, że jesteście ze mną. :))

20 komentarzy:

  1. Gratuluje a mdłości współczuję. W drugiej ciąży przez pierwsze 3miesiące czułam się fatalnie :(
    Mam nadzieję , że Tobie szybciej przejdzie :)
    Powodzenia, zdrówka i dbaj o siebie :)
    http://mebelkidanielki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielko, to co piszesz jest bardzo pocieszające, bo właśnie trzeci miesiąc dobiega końca, lada dzień rozpoczynamy drugi trymestr.. Póki co jestem wykończona ciągłym złym samopoczuciem.. Pozdrawiam serdecznie i gdy tylko zbiorę się w sobie na tyle by zasiąść przed komputerem czym prędzej wyrusze w podróż po Twoim blogu! Pozdrawiam serdecznie. :-*

      Usuń
  2. Wybaczamy brak obecości na blogu :) :):):) Ja w ciąży uwielbiamłam zapach wapna i cementu i często na spacerze z mężem "zachaczaliśmy" o market budowlany:)::):)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, Ciebie przynajmniej na Fb odwiedzam, tylko tyle jestem w stanie z siebie wykrzesać telefonicznie, mam straszną awersje do monitora póki co. Na jakim etapie dopadło Cię to uwielbienie dla wapna? :))))) Buziaki! :-*

      Usuń
  3. Gratulacje Kochana :) Dużo zdrówka dla Was. Pierwszy trymestr najbardziej daje się we znaki. Potem jest z górki aż do ostatniego miesiąca. Pozdrawiam i ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kasiu Kochana! To nasze pierwsze maleństwo więc wszystko jest nowe i zaskakujące. A ciąża baaardzo daje mi popalić, mam tylko nadzieje, że tak jak napisałaś wkrótce będzie z górki. :)

      Usuń
  4. No to pozostaje mi trzymać kciuki mocno, aby dobre samopoczucie szybko minęło :)))))))))))))
    Ps.
    Uwielbiałam chodzić w ciąży, nigdy lepiej się nie czułam niż w tym stanie. Ależ to było dawno temu ;)
    Trzymaj się Martuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efciu kochana chyba odruchowo napisałaś o dobrym samopoczuciu :))))) moje jest tragiczne, strasznie zazdroszczę wszystkim, które ciążę przechodziły tak lekko :))) i ciągle mam nadzieje, że rychło dołączę do tego grona. Buziaki! :)))

      Usuń
    2. Upssss, miałam napisać, aby dobre samopoczucie szybko wróciło.
      Niech złe idzie precz !

      Usuń
  5. Martuniu, serdeczne gratulacje. Jak byś nie miała mdłości i sensacji to byś nie wiedziała, że jesteś w ciąży. A do tego będziesz miała fajne wspomnienia :)))) Moja pierwsza ciąża była bardzo spokojna i prawie jej ni pamiętam, a przy drugiej rz... dalej niż widziałam i super ją pamiętam. Tak więc, nie martw się, jak już będziesz trzymała maleństwo na rękach to o wszystkich nie miłych przeżyciach zapomnisz.
    Trzymaj się cieplutko, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Martuś cmok :) gratulacje !!! jupi!!!
    Odpoczywaj za dwoje :) nie przemęczaj się :) zdrówka życzę :)
    Pozdrawiam

    http://mirosek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała nowina, wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje , za niedługo będzie lepiej , niedawno też to przerabiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdeczne gratulacje. Życzę żeby wszystko potoczyło się po Twojej myśli:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje mdłości w pierwszej ciąży trwały do 5 miesiąca :) Życzę Ci, aby Twoje szybko przeszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jest spokój, więc męczyłaś się dłużej niż ja, dzielna kobietko. :)))))))

      Usuń
  11. Ja też się opuściłam w blogowaniu tylko , że Ty masz usprawiedliwienie :))
    Gratuluję i życzę zdrówka za dwoje :)

    OdpowiedzUsuń