środa, 22 kwietnia 2015

Filcowe (po)tworki.


Tak jak obiecałam, dziś przyszła pora na moje pierwsze filcowe dzieła. :)))))
Ciągle szukam zastosowania dla kuleczek.. Nie wiem czy zrobić z nich naszyjnik, czy może bransoletkę, a może dyndadełko nad łóżeczko klującej się córeczki? :) Pomysłów o wiele więcej niż kuleczek jako takich.





Swoją drogą: to czterdziesty post na blogu. :)))

Jeszcze 152 dni do przyjścia na świat naszej córeczki. <3
Pora szykować zabawki. ;)

6 komentarzy:

  1. Ja bym zrobiła dyndadełko nad łóżeczko;)
    Kolory takie cudne,że wyglądałyby świetnie,razem z babeczką oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój szalony mąż wybrał te kolory, na początku byłam przerażona tą mieszanką, ale oswajałam się z każdą kolejną kuleczką. :))) Też skłaniam się ku dyndadełku, a Twój komentarz tylko mnie w tym upewnił Ilonko. :)

      Usuń
  2. Babeczka pyszniutka, a co do kuleczek to zgadzam się z Ilonką. Dyndadełko byłoby fajne, można byłoby dołożyć sfilcowanego motylka :)
    Zdrówka Ci życzę Martuniu i nie przemęczaj się, odpoczynek to bardzo ważny i przyjemny stan :)))
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skłaniam się ku dyndadełku, bo jeszcze nie opanowałam robienia kuleczek, które są równe.. Więc biżuteria byłaby z tego dość dziwaczna.. A ja jakoś tak.. lubię porządek. :)
      Chwilami mam wrażenie że odpoczywam za bardzo Dorotko :))) Miłego weekendu Ci życzę!

      Usuń
  3. Witaj Marta:) Wpadłam z rewizytą i bardzo mi się u ciebie podoba, zostanę na dłużej. Bardzo podobają mi się kolory filcowych kuleczek, świetnie się sprawdzą zapewne w każdej z wymienionych przez Ciebie rzeczy, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonujecie mnie dziewczynki, że ten róż jest do zniesienia. :)))))
      Dziękuję Kasiu za wizytę, tak jak pisałam z przyjemnością się u Ciebie rozgoszczę. :))

      Usuń